10 lut

Ferie w apartamencie w Zakopanem

Moi rodzice zobaczyli, że w tym semestrze uzyskałam najlepszą średnią w klasie. Zapytali mnie, co bym chciała za to dostać, że aż tak się postarałam. Nie wiedziałam co mam sobie wybrać, ale zasugerowałam, że może gdzieś wyjedziemy razem, to każdy na tym będzie mógł skorzystać.

Nasz apartament i basen do dyspozycji

apartamenty w Zakopanem z basenemTata zaakceptował mój pomysł i od rana wyszukiwał apartamenty w Zakopanem z basenem, ponieważ basen był dla niego obowiązkowym wyposażeniem każdego hotelu. Wszyscy uwielbialiśmy pływać, a poza tym tata musiał, bo miał chory kręgosłup. Bardzo szybko udało mu się załatwić rezerwację i gdy rozpoczęłam ferie, tata też dostał urlop i pojechaliśmy. Zobaczyłam ten piękny hotel w otoczeniu drzew i śniegu i od razu zakochałam się w tym widoku. Zrobiłam pełno zdjęć i bardzo się cieszyłam, że jestem tutaj całą rodziną. Apartament trafił nam się niesamowity, chociaż pewnie wszystkie tutaj są w takim samym standardzie. Był pokój osobny, zamykany na klucz i pokój dzienny z kanapą i rozkładanym fotelem. Mój mały brat zasugerował, że chętnie będzie na nim spał. Na podłodze leżały puchate dywany i było bardzo ciepło, mimo panującej mroźnej temperatury za oknem. Karmili nas bardzo dobrze, bo mieliśmy aż trzy posiłki i jakieś przekąski bez limitu o każdej porze. Na obiad był szwedzki stół,różne rodzaje mięs, ziemniaki pieczone, gotowe, łódeczki, frytki. Wszystko co można by sobie wymyślić. I oczywiście od razu poszliśmy przetestować ogromny basen.

Nie ma nic lepszego niż wakacje z rodziną w jakimś fajnym miejscu. Dużo zwiedzaliśmy, pływaliśmy i spędzaliśmy miło czas. Kupiłam pamiątki, spacerowałam po górach a potem spałam na wygodnej kanapie w apartamencie prawie do południa. Oczywiście sen był z przerwą na zejście na śniadanie.